W 1986r. w małym kiosku rozpoczęliśmy naszą przygodę z cukiernictwem. Początki były nader skromne: jeden automat marki Carpigiani do lodów włoskich, skromny sprzęt pomocniczy i jedna lodówka. Z czasem zaczęliśmy produkować lody rzemieślnicze, tzw. gałkowe. "Lodziarnia" Domino przyjęła się.

Stale inwestowaliśmy. Kupiliśmy lepsze urządzenia, jeździliśmy do Włoch, zbieraliśmy literaturę. Ktoś mógłby powiedzieć, że odnieśliśmy sukces a my uważaliśmy, że to był moment, kiedy należało się rozwijać i "wyjść" z kiosku. W 2003r. wybudowaliśmy Cukiernię - Kawiarnię. Zmieniliśmy nazwę na Fiore. Il fiore po włosku znaczy kwiat. Teraz produkujemy lody o 50 smakach ale nie tylko, również pełen wybór ciast, tortów i deserów. Klienci mogą korzystać z ogródka z zadaszeniem i parasolkami a dla najmłodszych jest plac zabaw.

                    Firma może się poszczycić następującymi wyróżnieniami:
  • Tytuł "Lodziarnia Miesiąca" w ogólnopolskim rankingu przyznany przez "Przegląd Piekarski i Cukierniczy", lipiec 1996r.
  • Zdobycie I Miejsca w ogólnopolskim konkursie producentów lodów przyznany przez "Przegląd Piekarski i Cukierniczy", luty 1997r.
  • Tytuł "Przemyski Lider Przedsiębiorczości", 2004r. >>>czytaj>>>
  • Tytuł "Przemyski Lider Przedsiębiorczości Czytelników Życia Podkarpackiego", 2004r.
  • Wyróżnienie "Lider Produktu Regionalnego", 2004r.
  • Lody (>>>czytaj>>>)zdobyły tytuł "Najlepszy produkt spożywczy 2007" w plebiscycie "Smaczne bo Podkarpackie" organizowany przez Centrum Promocji Biznesu w Rzeszowie, >>>czytaj>>>
  • "Najlepszy produkt spożywczy 2008" w plebiscycie "Smaczne bo Podkarpackie" dla Tortu Bezowego Pomarańczowego. >>>czytaj>>>
  • A także napisali o nas w prasie.:
    1. >>>czytaj>>>
    2. >>>czytaj>>>

Z pamiętnika...
 
 
Kręcenie Lodów
11.07.2010

W lipcu od kilkunastu lat w Przemyślu na Wielkich Manewrach spotykają się Szwejkolodzy z Europy, a może nawet świata.
Na pytanie: "Czy Szwejk jadł lody?" nie można odpowiedzieć bo nie ma potwierdzonych badań naukowych, nie ma też stosownej literatury.
Jeśli jadł, to właśnie takie jak te, kręcone 11. lipca 2010r. przed naszą Cukiernią.

Stara maszynka do lodów z przełomu XIX i XX w. to nie rekwizyt. To proste urządzenie potrafi "wyczarować" prawdziwe lody. Z udziałem przechodniów, Szwejkologów oraz Pana Prezydenta Jurkiewicza udało nam się "wykręcić" lody waniliowe. Wszyscy byli zaskoczeni smakiem i konsystencją lodów własnej roboty.



Rajdy Multipli
24.06.2010


Nasz Fiat Multipla jest juz dotarty.
Wyjechaliśmy na pierwsze zloty starych samochodów. W maju na II Majówkę Cieszyńską, a w czerwcu na I Polsko - Słowacki Rajd Pojazdów Zabytkowych w Krynicy i słowackim Preszowie.

Do obydwu imprez przygotowaliśmy się bardzo rzetelnie. Oględziny samochodu, zapasowe części, narzędzia to standard, lecz jazda samochodem, zwiedzanie, świetne towarzystwo innych załóg to trochę za mało. Postanowiliśmy zrobić coś niebanalnego, Przygotowaliśmy pokaz pieczenia babek drożdżowych w naszym aucie. Była mąka, cukier, mleko, do pomocy osoby przyglądające się tej zabawie.

Spełniły się nasze marzenia. Nasz Fiat i nasz pomysł na Konkursie Elegancji zostały docenione. Jury przyznało nam statuetki i dyplomy.




Radio Biwak

Do jednych z ciekawszych wydarzeń z pewnością zaliczyć należy audycje radiowe organizowane przez radio "Biwak", które zapoczątkowane zostały w roku 2000. Podczas trwania audycji na żywo, oprócz prowadzenia rozmowy, jest również czas na kręcenie lodów sposobem tradycyjnym, używając starej, drewnianej maszynki. Kręcić lody mógł każdy: stali klienci, przechodnie oraz prowadzący audycję dziennikarze. Ci, którzy wzięli czynny udział w ich kręceniu, mogli się przekonać, że lody zrobione własnym wysiłkiem smakują najlepiej. Oprócz radości i swoistej frajdy z kręcenia lodów, każdy otrzymywał firmowe gadżety.




Zlot starych samochodów czyli "Konkurs elegancji"

W sobotę 19 lipca 2004r. w samo południe wszystkie pojazdy zameldowały się na ulicy Kazimierzowskiej w sąsiedztwie cukierni Fiore i zostały wystawione na ciężką próbę "publicznego wglądu". Podczas tego godzinnego postoju każdy z widzów mógł pooglądać, podyskutować, a nawet za zgodą właściciela usiąść w takim pojeździe i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. W tym czasie zawodnicy ochładzali się lodami, ufundowanymi przez jednego ze sponsorów imprezy - Jana Teuchmana. Po przejechaniu tzw. róży wiatrów uliczkami starego Przemyśla (ciężka praca nawigacyjna dla pilotów) auta majestatycznie podjeżdżały do konkursu elegancji. Komisja oceniała nie tylko stan techniczny pojazdu, wierność odtworzenia detali, ale również strój załogi, który musiał być zgodny z okresem produkcji, oraz styl prezentacji.



Fragmenty artykułu Mirosława Bara
"Najstarsze modele pochodziły z lat trzydziestych, między innymi kultowe auta amerykańskie jak Chevrolett SIX z 1931 roku, którym Al Capone szmuglował gorzałę w czasach prohibicji. Jeep MB z okresu drugiej wojny, Plymouth de luxe z 1933 roku. Oprócz nich mniej znane samochody, produkowane w krótkich seriach - Aero z 1935 roku, Fiat 508 III Sport, czy BMW 315/1 Sport, również z lat trzydziestych. Miłośnicy samochodów retro mogli także zobaczyć sporo aut wyprodukowanych po 1945 roku. A więc leciwe, ale świetnie utrzymane Mercedesy, Alfy Romeo Spidery, Volvo, Peugeoty, byty pojedyncze egzemplarze legendarnego już Mini Morisa i Porsche 928."